BKP: Liturgia i kapłaństwo – do korzeni Kalwarskiej ofiary
Możesz obejrzeć to wideo tutaj: https://youtu.be/k6c-RM_c9oI
https://rumble.com/v1gbkpr-liturgia-i-kapastwo.html https://cos.tv/videos/play/38328161521406976
https://www.bitchute.com/video/aYj8q13tHayu/
Zastanówmy się nad liturgią z punktu widzenia duchowej korzyści. Warunkiem głębszego przeżycia Chrystusowej kalwarskiej ofiary są dwie chwile ciszy. Jedna przed konsekracją, a druga po niej.
W pierwszej chwili ciszy kapłan uświadamia sobie duchowe korzenie nowotestamentowego kapłaństwa. Te sięgają aż do wylania Ducha Świętego na apostołów.
Na Syjonie została ustanowiona bezkrwawa ofiara, a także zestąpił Duch Święty. On i dzisiaj przez sakrament kapłaństwa przedstawia Chrystusową ofiarę krzyża!
W dniu zesłania Ducha Świętego na Górze Syjon zrodził się Kościół. W Biblii, zwłaszcza u proroków, wielokrotnie podkreśla się jerozolimskie wzgórze Syjon. Duch Święty od Pięćdziesiątnicy zaczął działać w szczególności poprzez sakramenty. Chrystus, jako Syn Boży, który wziął na siebie naszą ludzką naturę, zapłacił swoją krwią i śmiercią za nasze grzechy. Po Jego zmartwychwstaniu i uwielbieniu zstąpił Duch Święty na apostołów. W chrzcie świętym daje Boże życie. Jezus powiedział: „Musicie się narodzić z wody i z Ducha” (por. J 3, 5). W liturgii od wschodu aż na zachód Duch Święty uobecnienia Chrystusową czystą ofiarę (Mał. 1,11). We wschodniej epiklezie kapłan prosi o zesłanie Ducha Świętego nie tylko na dary, ale także na nas, czyli na kapłana i lud.
Kapłan Chrystusa ma dążyć do duchowego życia. On otrzymał namaszczenie Ducha Świętego podczas święceń. On ma to namaszczenie przy każdej Mszy św. wiarą ożywiać, a to prosząc o ponowne zesłanie Ducha Świętego. Duchowe życie kapłana jest nierozerwalnie związane z Chrystusową ofiarą krzyża. Kapłan ma być przemieniany w Chrystusa, aby razem z apostołem mógł powiedzieć: „ nie żyję już ja, ale żyje we mnie Chrystus” (Ga 2:20). Wiara połączona z prośbą o Ducha Świętego przed konsekracją eliminuje bezduszną rutynę. Około trzech minut pauzy przed konsekracją prowadzi do głębszej koncentracji przed kulminacją sakramentu Eucharystii. Również po konsekracji 3-5 minutowa adoracja pomaga w przemienianiu kapłana w Chrystusa. Wiąże się 1)z wewnętrznym przeżyciem testamentu z krzyża, 2) doświadczeniem doskonałej skruchy, a zwłaszcza3) zjednoczeniem ze śmiercią Chrystusa. Dziś Kościół najbardziej potrzebuje świętych kapłanów. Nie jest konieczne, aby każdy Chrystusowy kapłan miał widoczne stygmaty, tak jak np. ojciec Pio, ale każdy powinien starać się zjednoczyć z Chrystusem ukrzyżowanym.
Sakrament nowotestamentowego kapłaństwa został ustanowiony wraz z ustanowieniem bezkrwawej ofiary Chrystusa. Jezus wziął chleb i powiedział: „To jest Moje ciało…”, a potem wziął kielich z winem i powiedział: „To jest Moja krew…”. Te słowa odnoszą się do Eucharystii. Do ustanowienia nowotestamentowego kapłaństwa odnosi się ostateczne przykazanie Chrystusa: „ to Czyńcie …!” Oznacza to, że apostołowie mają tą bezkrwawą ofiarę przynosić nie jako symbol, ale jako uobecnienie jej spełnienia na Golgocie. I właśnie tę jedność między ustanowieniem na Syjonie, dokonaniem na Golgocie i realizacją w danym czasie i przestrzeni tworzy Duch Święty. Czyni to przez kapłana, którego do tego namaścił.
Co oznaczają następne słowa „na Moją pamiątkę”? Są wypowiedziane w znaczeniu: „Czyńcie to jako Moje niezmienne przymierze, które pozostawiam wam przed Moją śmiercią”. To jest prawdziwe znaczenie słów „na Moją pamiątkę”.
Również do ustanowienia kapłaństwa odnoszą się słówa Chrystusa na Syjonie: „Weźmijcie Ducha Świętego” (J 20, 22).
Oba sakramenty, jak Eucharystia, tak i kapłaństwo, zostały ustanowione na Syjonie i również tam były dokonane przez zesłanie Ducha Świętego.
Apostołowie służyli pierwszą Mszę świętą tego samego dnia lub w dniach następujących po zesłaniu Ducha Świętego. Jest całkiem jasne, że ta liturgia nie wyglądała tak, jak dzisiaj. Apostołowie modlili się spontanicznie, ale kulminacją były Chrystusowe słowa ustanowienia i błagalne wzywanie Ducha Świętego. Później pojawiły się różne formy liturgii, zarówno na wschodzie jak i na zachodzie. Tak było zwłaszcza w I-III wieku, kiedy trwały krwawe prześladowania chrześcijan. W IV wieku na wschodzie liturgia została uporządkowany przez św. Bazylego Wielkiego i św. Jana Chryzostoma. Na zachodzie liturgię uporządkował papież Damaszek. Nawet wtedy, oprócz tych dwóch liturgii, pozostały jeszcze inne, takie jak liturgia św. Jakuba, później galijska, ambrozjańska i inne.
Wszystkie liturgie z wyjątkiem modlitw i śpiewów miały tę samą istotę, a mianowicie słowa Chrystusa i epiklezę. Papież Damaszek celowo usunął jakąkolwiek wzmiankę o Duchu Świętym z obawy przed nadużyciami. Przewidział, że Duch Święty działa ipmplicytnie poprzez sam sakrament kapłaństwa. Przecież bez Ducha Świętego sakramenty w Kościele nie działają.
Z tego punktu widzenia historii spójrzmy także na obecną sytuację. Kościół wschodni służy głównie liturgię św. Jana Chryzostoma. Kościół zachodni od 1967 roku służy liturgię papieża Pawła VI, tzw. Novus Ordo.
Co chciałbym ja osobiście powiedzieć w kwestii liturgii? Liturgię służę już 50 lat a to codziennie. Przed seminarium, a jeszcze i w seminarium, starałem się wewnętrznie przeżyć ówczesną łacińską liturgię. Jako kapłan służyłem już liturgię Pawła VI. Po wstąpieniu do Zakonu Św. Bazylego Wielkiego i po zmianie obrzędu służę już 30 lat liturgię św. Jana Chryzostoma. Już od czasu mojego nawrócenia w wieku 15 lat mnie interesowała istota. Czerpałem z liturgii siłę do życiowej walki z grzechem, siłę do zachowania czystości serca i myśli z celem zbawić swoją duszę. Kiedy w seminarium przeżyliśmy koniec liturgii łacińskiej i rozpoczęliśmy reformowaną z ołtarzem zwróconym do ludu i z zniesioną łaciną, ja, jako seminarzysta, nadal trzymałem się duchowego doświadczenia istoty świętej ofiary. Dlatego w zasadzie mnie było wszystko jedno, czy była sprawowana łacińska czy reformowana liturgia. Wydawało mi się, że ta zewnętrzna zmiana była niepotrzebna. Jako kapłan nadal starałem się przeżywać Świętą liturgię osobiście i wewnętrznie.
W staraniach o wewnętrznie doświadczanie istoty Świętej liturgii pozostawałem i podczas służenia liturgii wschodniej. Ale o co mi chodzi? W istocie zachęcić zarówno zachodnich, jak i wschodnich księży oraz szczerych wierzących do głębszego przeżywania tej tajemnicy wiary. Posłuży temu już wspomniana pauza przed kulminacją Świętej liturgii, a następnie po jej kulminacji. Kulminacją tajemnicy wiary jest epikleza związana z konsekracją.
Przy pierwszym przystanku lub ciszy byłoby dodre, aby kapłan i lud na chwilę uklękli, a jeśli jest chór, niech w tym czasie śpiewa antyfonę. W zachodniej liturgii najlepiej jest śpiewać przy pierwszym przystanku „Veni Sancte Spiritus”. Kapłan i wierni są w duchu na Syjonie, gdzie została ustanowiona bezkrwawa ofiara.Również tutaj apostołowie zostali namaszczeni i wzmocnieni Duchem Świętym do składnia ofiary Chrystusa. Jest to przymierze nowe i wieczne, potwierdzone Chrystusa krwią.
Po konsekracji następuje druga chwila ciszy, kiedy kapłan i wierni klęczą. Każdy uświadamia sobie rzeczywistość: teraz jestem duchowo pod Chrystusowym krzyżem obok Jezusowej Matki na miejscu apostoła Jana. Jezus mnie widzi i teraz również do mnie mówi. On i mnie przed śmiercią daje testament, mówiąc: „Oto twoja matka”. Apostoł Jan duchowo przyjął matkę Jezusa do swojego najwłasniejszego – po grecku eis ta idia. W tej godzinie i ja przyjmuję ją duchowo, tak jak on, gdy stał pod krzyżem. Jednocześnie mogę powoli z wiarą wypowiadać święte Boże Imię Jezus, po aramejsku Jehoszua. Wtedy wzbudzę doskonały żal. Jednocześnie patrzę w duchu na pięć ran Chrystusa. Do każdej rany mogę powoli w myślach powtarzać: „Jezu, Jezu, Jezu zmiłuj się nade mną grzesznikiem”. Wtedy uświadamiam sobie istotę konsekracji -a to jest uobecnienie śmierci Chrystusa, w którą ja zostałem w sakramencie chrztu zanurzony (Rz 6:4). Mogę sobie uświadomić wołanie Jezusa „Eli, Eli, lama sabachtani”. Wyraża to Jezusową najtrudniejszą duchową walkę. On wziął na siebie korzeń wszelkiego zła, które jest w człowieku. Jezus wziął na siebie także wszystkie grzechy i zbrodnie ludzkości. Doświadczył szczytu bólu – duchową ciemność, oddzielenie od Ojca. Ostatnie słowa wyrażają, że był dokonany i przełom duchowej ciemności, która powija człowieka. Otworzyła się tym droga do góry, którą i my, z duchem Jezusa, możemy oddać naszego ducha w ramiona Ojca. Tym jest dokonane nasze zbawienie, które jest w wewnętrznej jedności z Jezusem.
Tę drugą chwilę ciszy ksiądz zakończy śpiewając: „Tajemnica wiary”, a lud odpowie: „Głosimy Twoją śmierć…”
Główną potrzebą jest dziś metanoia, czyli nawrócenie naszego myślenia i stylu życia do Boga. Zewnętrznym gestem niech będzie to, że kapłan podczas liturgii ponownie zwróci twarz do Boga, obecnego w tabernakulum a nie będę już do Niego odwrócony plecami.
Na koniec krótki przegląd dwóch pauz.
Pierwsza chwila ciszy trwa około 3 minut. Następuje przed wstępnymi słowami konsekracji. Kapłan i lud klęczą, a chór śpiewa antyfonę: Veni Sancte Spiritus.
Kapłan i wierni uświadamiają sobie, że na Syjonie została ustanowiona bezkrwawa ofiara. Tutaj również zstąpił Duch Święty. On teraz poprzez kapłana Chrystusową ofiarę uobecni! Veni Sancte Spiritus… z wiarą przyjmuję tego samego Ducha Świętego, jakiego przyjęli apostołowie w dniu Pięćdziesiątnicy.
Druga chwila ciszy po konsekracji trwa 3-5 minut. Ksiądz i lud klękają, chór śpiewa antyfonę do imienia Jezus. Ksiądz i lud uświadamiają sobie:
1) Testament z krzyża:
W duchu stoję na Golgocie. Jezu, Ty mnie widzisz, a teraz mówisz do mnie: „Oto Twoja Matka!” – Przyjmuję. Powiem w duchu: „Je-ho-szu-a-a-a”.
2) Wzbudzanie żalu za grzechy
Patrzę w Twoje rany i w myślach powtarzam: „Jezu, Jezu, Jezu, zmiłuj się nade mną grzesznikiem”. Powtarzam to pięć razy.
3) Śmierć Chrystusa
Przez chrzest zostaliśmy zanurzeni w śmierci Chrystusa. Teraz jestem zjednoczony z Twoją śmiercią, którą jestem zbawiony. Powoli z wiarą w duchu powiem: „Je-ho-szu-a-a-a”.
+ Eliasz
Patriarcha Bizantyjskiego Katolickiego Patriarchatu
25.06.2022
Pobierz: Liturgia i kapłaństwo – do korzeni Kalwarskiej ofiary (25.06.2022)
